Psalm 49
Słowo ze spotknia domowego Fraterni, które odbyło się w Warszawie [23.01.2010]
 

Wspólnota

Strona główna
10j_resize.jpg
Advertisement
Advertisement
Nie słyszano do tej pory w Izraelu o Takim Narodzeniu PDF Drukuj Email
Robert Fijałkowski
  Wybrany obraz
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Kiedy patrzę na misterium Bożego Narodzenia widzę spojrzenia i myśli. Spojrzenia pełne wzruszenia i troski, wdzięczności za dar Życia. A myśli ....? O czym myśli Maryja patrząc na "Owoc swojego łona". Zapewne ma w pamięci moment Zwiastowania. Wie przecież, że oczy wpatrujące się w nią nie należą do biologicznego Ojca, że nie słyszano do tej pory w Izraelu o Takim Narodzeniu.
 
Pewno serce Maryi przepojone jest słowami Magnificat. Czy wybiega choć troszeczkę myślami w przyszłość, choć na chwilę zastanawia się jak będzie dalej, do czego to doprowadzi - do pałaców czy też wygnania pełnego tułaczki i trudów zmagania się z codziennością.
 
Pytań jest wiele. Niezwykłość Tego Narodzenia jest wpisana w pytania bez odpowiedzi. Jeszcze więcej pytań widzę w spojrzeniu Józefa. Od początku jego relacja z Jezusem była trudniejsza niż Maryi. Ewangelia mówi, że anioł dodawał mu odwagi. Czy Jego wzrok to wzrok człowieka który walczy o miejsce wiary w swoim sercu? Jak podołać temu wszystkiemu. Być mężem i nim nie być, być Ojcem i nim nie być, być opiekunem, a wszystkiego oczekiwać, być silnym i słabym przed Bogiem. Znać Stary Testament i umieć zakwestionować jego pełnię oczekując w wolności Tego Nowego. Śpiewać Rodzinie Sz'ma Izrael ucząc się słuchania, podawać chleb Jezusowi do spożycia, wiedząc czy rzeczuwając, że On jest tym prawdziwym Chlebem.
 
Wszystkie te pytania musiały rodzić się w sercach Małej Trójcy na Ziemi. Łączyły się jednak z Miłością Boga, który w tym momencie patrzy na Świat i Człowieka z największą z możliwych, dla Niego, czułością. W tej Miłości udzielanej człowiekowi palą się wszystkie pytania, wszystkie pragnienia i wątpliwości. Nic nie jest już ważne Bóg się narodził. A jeśli to jest Prawda - nic nie będzie już takie same, wszystko będzie nowe nawet coś tak świętego jak "Testament". Cisza. Nikt nie odpowiada na pytania. Bóg pragnie naszego zawierzenia. Przychodzi w Pełni Dzieciątka. Jeszcze nie mówi, jeszcze nie uzdrawia, jeszcze nie rozsyła, ale już jest.

Nasz Fraternia.
 
Jeszcze bez domu, jeszcze nie mówi, przynajmniej pełnym głosem, jeszcze bez misji ale już z pełnią Życia złożonego w darze, jeszcze nie rozsyła, może nie przynosi wielkich owoców, ale już Jest. Bóg już się narodził.
Czy można wątpić w Boże Objawienie gdy widzi się Wcielenie?
 
Życzę wszystkim i sobie samemu takiej świadomości, że Fraternia to takie miejsce Bożego Narodzenia.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »